Batman w cieniu Czerwonego Kaptura – recenzja filmu

Batman doczekał się niejednej odsłony na naszych ekranach: były filmy, był serial, były seriale animowane i też animacje pełnometrażowe. Omawiany dzisiaj tytułu jest właśnie przedstawicielem tej ostatniej grupy, to pełnometrażowa animacja z wybawcą Gotham City w roli głównej.

 

Jeśli jednak myślisz, że Batman w cieniu Czerwonego Kaptura (Batman: Under the Red Hood w oryginale), jest kolejną bajką, jaką możesz kojarzyć z dzieciństwa, to od razu wyjaśniam, tej animacji bliżej do filmowej trylogii z Christianem Bale.

 

Batman w Cieniu Czerwonego Kaptura recenzja filmu na blogu Hipogryf.pl

 

Mroczna opowieść o Batmanie

 

Początek filmu, dosłownie pierwsza minuta i już widzimy, jak Joker znęca się za pomocą łomu nad związanym Robinem, mamy przemoc, krew, drastyczne sceny i postać Jokera wyjętą wręcz z filmowego Batman Dark Knight.

 

Jeżeli ktoś liczył na familijnego Batmana to nie tutaj, w tej animacji wszelkie walki pokazywane są w niezbyt przyjemny sposób, z dużą dawką przemocy i umierania, do tego trzeba przyzwyczaić się od razu, gdyż motyw śmierci będzie towarzyszył nam do samego końca animacji.

 

Batman versus Red Hood

 

Głównym przeciwnikiem człowieka nietoperza jest tytułowy Red Hood (wybacz, że nie będę mówił o nim per Czerwony Kaptur, ale strasznie nie pasuje mi ta nazwa). Jest to przeciwnik, który dosłownie jest o krok przed Batmanem. Zna jego sposób myślenia, jego styl walki i gadżety, na każdą zasadzkę Batmana ma praktycznie od razu kontrę. No a na dodatek przewyższa naszego bohatera pod tym względem, że nie stroni od sięgania po broń palną.

 

Jednak ciężko nam postrzegać Hooda jako postać doszczętnie negatywną. Jego planem co prawda jest zniszczenie Batmana, ale w międzyczasie przejmuje teren Black Maska, kontroluje przepływ narkotyków przez Gotham City, trzyma je z dala od szkół i dzieci i jakoś wydaje się, że w tym szaleństwie jest metoda.

 

Już pomijając motywy i sposób działania Red Hooda, trzeba przyznać, że to jak bawi się z Batmanem w kotka i myszkę, jak jeden drugie próbuje prześcignąć, jest szalenie przyjemne do oglądania. Dlatego, zamiast przynudzać o tym, czy kreska była ok czy nie, to powiem, że jak najbardziej polecam zapoznać się z tą animacją, gdyż fabularnie stoi na naprawdę wysokim poziome i chociażby dla samej historii warto ją poznać. No, a jeżeli chodzi o aspekty wizualne, to te pozostawię poniższemu trailerowi:

 

 

Tytuł oryginalny: Batman: Under the Red Hood
Na podstawie: komiks Batman: Under the Hood
Tytuł Polski: Batman w cieniu Czerwonego Kaptura
Premiera: 27 Lipca 2010
Czas trwania: 75 minut
Produkcja: Warner Premiere, DC Entertainment, Warner Bros. Animation
Reżyser: Brandon Vietti
Produkcja: Bruce Timm, Bobbie Page
Scenariusz: Judd Winick

 



Arkadiusz Orzeł

Arkadiusz Orzeł

Staram się aktywnie promować czytanie, granie w gry planszowe i ogólnie pojętą fantastykę.

2 myśli na temat “Batman w cieniu Czerwonego Kaptura – recenzja filmu

  • Tyem
    17 stycznia 2020 o 9 h 30 min
    Permalink

    Dobry film, ja polecam animowane Justice League flashpoint paradox albo dark. Też są mroczne.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: