Alyssa i Czary : dlaczego nie ocenia się książek po okładce

Książka Alyssa i Czary, autorstwa A.G. Howard, wydana u nas przez Wydawnictwo Uroboros, ma naprawdę paskudną okładkę. Taką okładkę gdzie myślisz sobie:

aaa… to jest jakieś fantasy romansidło dla trzynastolatek…

Jednak sięgasz po książkę, czytasz i nagle okazuje się, że pod tą jakże odrzucającą okładką, kryje się coś między Alicją z Krainy Czarów od Disneya a growym horrorem, jakim było American McGee’s Alice! No a potem jeszcze Alice Madness Returns…

 

Alyssa Gardner jeszcze nigdy nie zaznała całkowitej ciszy. Dręczą ją urojenia. Nieustannie towarzyszą jej odgłosy kwiatów i owadów. Gdy odkrywa, że Kraina Czarów istnieje naprawdę, cały jej świat rozsypuje się jak domek z kart. Nie są zatem szalone – ani ona, ani jej prapraprababka, Alicja Liddell, ani Alison, jej matka zamknięta w zakładzie psychiatrycznym. Na kobietach z tej rodziny ciąży klątwa, którą zdjąć może tylko Alyssa. Musi wskoczyć do króliczej nory. Prawdziwa Kraina Czarów jest jednak zdecydowanie mroczniejsza niż jej literacki odpowiednik…

 

Alyssa i Czary — fabuła książki

 

To jest po prostu Alicja z krainy czarów w krzywym zwierciadle. Takim bardzo brzydkim krzywym zwierciadle, pokrytym kurzem i pajęczynami, no i jeszcze gdzieniegdzie potłuczonym. Mamy dziwny, ale to naprawdę dziwny świat, do którego trafia tytułowa Alyssa i jeszcze jeden taki przystojniak. Tutaj nasi bohaterowie muszą zmierzyć się z kolejnym hot boyem! Taaa… może to jednak jest trochę książka dla trzynastolatek…

 

No ale tak w skrócie: Jest to fantasy romansidło, gdzie mamy Alysse, mamy popapraną wizję krainy czarów, mamy dobrego przystojniaka i mamy też złego przystojniaka XD

 

Styl autorki

 

Prosty, zarówno w opisach, jak i dialogach. Co mi tutaj bardzo pasowało. Nie widzę tu miejsca na zbytnio obszerne wprowadzenia i rozwlekłe opisy. Mamy książkę zapełnioną przygodą, tak po prostu przygodą, bez przyśpiewek czy opisów krzaków jak u Tolkiena, no i to mi tutaj pasuje. Więc jest ok, nie mam co się czepiać zarówno stylu autorki, jak i jakości wydania, bo też zbytnio nic tutaj nie przykuło mojej uwagi, leciałem szybko z historią strona za stroną i najważniejsze dla mnie było to, że nic mi w tym nie przeszkadzało 😀

 

Jedynie nie podoba mi się polska nazwa wydania, Alyssa i czary brzmi jakoś tak… słabo. W angielskiej wersji jest Splintered (Roztrzaskany) i brzmi to o niebo lepiej.

 

Jak oceniam książkę Alyssa i Czary?

 

Młodzieżówka z bardzo fajnym światem i bardzo przewidywalnymi bohaterami, których i tak lubisz (no może poza Jebem…). Jak ktoś lubi motywy Alicji z krainy czarów to Alyssa i czary będzie dla niego ciekawą pozycją. Jak nie, to raczej uzna to za kolejną młodzieżówkę o młodej dziewczynie i jej sercowych problemach. Tak to mniej więcej wygląda i mimo że nie jestem trzynastolatką wzdychającą do Morpheusa, to przeczytałem Alysse i mimo sporej (ale to naprawdę sporej) dawki cringe… przeczytałbym jeszcze raz 😀 Ale najpierw pójdę pograć w Alice: Madness Returns 😉

 


 

Alyssa i czary okładka książki

 

Tytuł: Alyssa i czary
Tytuł oryginału: Splintered
Autor: A.G. Howard
Wydawca: Uroboros
Seria: Alyssa z innej krainy
Data premiery: 22-08-2018
ISBN: 978-83-280-5407-3

Tyem

Tyem

pocky pocky pocky ~

%d bloggers like this: